Nie działa? Zainstaluj DevalVR, QT lub Flash  polski English Feed RSSŚledź nas na TwitterzeŚledź na Pintereście
Szukaj w panoramach:
»
XIV-wieczna cerkiew Świętej Trójcy (წმიჶდა სამება, Cminda Sameba) na wzgórzu (2170 m) ponad miasteczkiem Kazbegi (Stepantsminda) w północno-wschodnim regionie kraju. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
XIV-wieczna cerkiew Świętej Trójcy (წმიჶდა სამება, Cminda Sameba) na wzgórzu (2170 m) ponad miasteczkiem Kazbegi (Stepantsminda) w północno-wschodnim regionie kraju.

"To nie tylko miejsce kultu religijnego, ale i symbol Gruzji — piękna natury i niezłomności charakteru mieszkańców tej ziemi, którzy na niedostępnej górze, na odludziu postawili takie arcydzieło. Opuszczona Cminda Sameba zniszczała. W 1988 r. na szczyt wzgórza świątynnego poprowadzono kolejkę linową. Mieszkańcy Kazbegi odebrali to jako profanację świętego miejsca i zniszczyli kolejkę. Została po niej betonowa przypora dolnej stacji (w Kazbegi z tyłu za kościołem). Jeszcze w 2005 r. wewnątrz opuszczonej Cmindy Sameby nocowali alpiniści wybierający się na Kazbek. Obecnie świątynia po rekonsekracji jest pod opieką zakonników, którzy obok dzwonnicy zbudowali na zboczu maleńki monastyr. Kościół, wzniesiony z surowych ciosów kamiennych, ma intrygujące zdobienia w formie „wycinanki”. Wnętrze pozbawione oryginalnych sprzętów również zachwyca surowością. W niedzielę ściągają tu na nabożeństwo pielgrzymi, głównie z Chewi i Chewsuretii." (Grzegorz Petryszak: Gruzja w pigułce: przewodnik, Pruszków 2013).
• Dodano do galerii Rozmiar: 3,6 MBWyświetleń: 2481 (#2116)
Droga do Cminda SamebaCminda Sameba: już prawie jesteśmyCminda SamebaCminda SamebaGóry nad Kazbegi
Strona
1
Pokaż lokalizację wszystkich panoram
Kontakt
Zainteresowany?
Napisz maila na adres
panoramy@zbooy.pl
Najnowszy komentarz
Niedziela, 1 października 2017: Wyczekany wschód słońca na szczycie Rohacza Płaczliwego (Plačlivô, 2125 m) w słowackich Tatrach Zachodnich
Wschód słońca na Rohaczu Płaczliwym
Ano piknie. A i mnie się udało (wreszcie, po raz pierwszy) wyskoczyć w Nie na parę dni jesienią :-) Poezja, zupełnie inny świat. Nieporównywalne z latem (tzn. niekoniecznie wspanialsze, ale diametralnie różne) barwy, niskie słońce rzucające głębokie cienie, które cudownie ukazują rzeźbę terenu, ujawniając wszystkie żleby, depresje, żeberka (latem tego nie ma), ale [...] (grzanek)
© Szymon "Zbooy" Madej
2005–2017