Nie działa? Zainstaluj DevalVR, QT lub Flash  polski English Feed RSSŚledź nas na TwitterzeŚledź na Pintereście
Szukaj w panoramach:
»
Dziedziniec przed wejściem do kościoła San Clemente w Rzymie. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
Dziedziniec przed wejściem do kościoła San Clemente w Rzymie.

"Jednym z najcudniejszych kościołów Rzymu, a więc i świata, jest bazylika San Clemente, osadzona pomiędzy Eskwilinem a Coelio, niedaleko Koloseum, w wąwozie, którym dojdzie się na Lateran. Bazylika jest kilkuwarstwowa, rozciągnięta w pionie pomiędzy wiekami, począwszy od zgliszcz pozostałych po pożarze wznieconym w 64 roku przez Nerona (albo kogoś, kogo za Nerona przebrała niepamięć lub manipulacja), rozpięta pomiędzy rozmaitymi zastosowaniami i potrzebami ilustracyjnymi. Są w bazylice, na różnych poziomach, resztki antycznej ulicy, fragmenty domów, pozostałości świątyni Mitry. Jest jeden z najstarszych komiksów świata, który należy też do pierwszych zabytków języka włoskiego. Widać tę scenę lepiej na wyostrzonych zdjęciach niż podczas zwiedzania, lecz kiedy się wie, że ona tam jest, to się ją w końcu wyłowi: żołnierze ciągną linami kolumnę, a dowódca ponagla ich słowami „Fili de puta traite” – „Ciągnijcie, skurwysyny”. Fresk pochodzi z XI wieku i, szczęśliwie bez cenzury, jest opisany w szkolnych podręcznikach do włoskiego." (Jarosław Mikołajewski: Rzymska komedia, Warszawa 2011).
• Dodano do galerii Rozmiar: 3,8 MBWyświetleń: 2058 (#2304)
Dziedziniec przed wejściem do kościoła Santi Quattro Coronati na wzgórzu Celio w Rzymie. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
Dziedziniec przed wejściem do kościoła Santi Quattro Coronati na wzgórzu Celio w Rzymie.

"Mury z cegły, które widzimy ponad San Clemente, to kościół o zagadkowej nazwie: Czterech Świętych Koronowanych. Świątynia stara, wiele razy przebudowywana. Prawdę mówiąc, odwiedza się ją dla samej aury wynikającej z położenia - to wiejska wysepka pośrodku ogromnego organizmu miasta. Po raz pierwszy widziałam ją, tylko z zewnątrz, latem 1971 roku. Z rozpalonego asfaltu wokół Koloseum wchodzę na wznoszącą się pylną drogę; po bokach zmęczone upałem chwasty. Dochodzę do placyku, gdzie mury przebija wysoka brama, tamtym razem zamknięta na głucho. Spotkanie surowe: mur i brama nie mają nic ozdobnego, wysoko nad wejściem okna bez śladów życia. To klasztor. Nad bramą wznosi się krępa wieża z czterema otworami romańskich okienek. Bruk z nędzną trawą, warzywniki, cisza prawie niepokojąca - nieduża wysokość stoku odcina od szumu miasta w dole. Miejsce zapomniane, otoczone lękliwym szacunkiem?" (Ewa Bieńkowska: Spacery po Rzymie, Warszawa 2010).
• Dodano do galerii Rozmiar: 4,1 MBWyświetleń: 3862 (#1623)
Otoczony XIII-wiecznymi krużgankami wirydarz klasztoru sióstr augustianek przy kościele Santi Quattro Coronati na wzgórzu Celio w Rzymie. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
Otoczony XIII-wiecznymi krużgankami wirydarz klasztoru sióstr augustianek przy kościele Santi Quattro Coronati na wzgórzu Celio w Rzymie.
• Dodano do galerii Rozmiar: 3,6 MBWyświetleń: 2303 (#2215)
Wnętrze kościoła Santi Quattro Coronati na wzgórzu Celio w Rzymie. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
Wnętrze kościoła Santi Quattro Coronati na wzgórzu Celio w Rzymie.

"Ciemna nawa, po zmroku skąpo oświetlona, podwaja szlachetność wnętrza. Równowaga między solidnością kolumn i wysokim sufitem, między poziomym biegiem naw i wysokością galerii matroneum stwarza relację ufności między widzem i gmachem. Czuje się dobrze, bezpieczny, ale nie uwięziony. Ciemność ma jeszcze jedną zaletę: przesłania malarski wystrój kościoła. Nie to, że całkiem niegodny uwagi, ale rażący we wnętrzu o surowej historii. Wklęsłość absydy jest wypełniona freskami małego mistrza z Toskanii, Giovanniego da San Giovanni, z pierwszej połowy XVII wieku; rozwijają one kolorystykę i retorykę wczesnego baroku. Są to wyobrażenia świętych męczenników pełne gestykulacji i falujących draperii, otoczone na dodatek ozdobami sztukatorskimi. W samej czaszy absydy mamy Sąd Ostateczny tegoż Giovanniego, który nieco przypomina ogromny rozmiarami obraz Tintoretta na ten sam temat: ludzkość zgromadzona u tronu Sędziego w koncentrycznych półokręgach. W zakątkach bocznych naw uchowało się kilka fresków z XIV stulecia w zupełnie innej aurze, ale trudno je oglądać w półmroku. Właściwym stanem wnętrza jest ciemność, ledwie rozjaśniona bielą kolumn i żarówkami przy ołtarzu — chwalimy ją sobie. Przeciwnie niż w kościołach, które pragniemy widzieć w jak najlepszym oświetleniu." (Ewa Bieńkowska: Spacery po Rzymie, Warszawa 2010).
• Dodano do galerii Rozmiar: 3,5 MBWyświetleń: 2838 (#1992)
Przy ołtarzu papieskim w bazylice św. Jana na Lateranie w Rzymie. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
Przy ołtarzu papieskim w bazylice św. Jana na Lateranie w Rzymie.

Wielka katedra, jedna z czterech bazylik większych, jest zgodnie z tradycją kościoła katolickiego uważana za "Matkę i Głowę Wszystkich Kościołów Miasta i Świata" (Omnium Ecclesiarum Urbi et Orbi Mater et Caput), i to właśnie tu, a nie u św. Piotra, ma swą siedzibę biskup Rzymu czyli papież. Pierwszy kościół stanął na tym miejscu w IV wieku, za panowania cesarza Konstantyna. Wielokrotnie niszczony przez pożary i trzęsienia ziemi, obecny wygląd wnętrza zawdzięcza przebudowie, zleconej przez papieża Innocentego X i przeprowadzonej pod kierunkiem Borrominiego w połowie XVII wieku.

W środku kościoła mieści się tzw. ołtarz papieski, zwieńczony XIV-wiecznym gotyckim baldachimem, pod którym kryją się relikwie głów świętych Piotra i Pawła. Schody w dół prowadzą do konfesji papieża Marcina V (1417-1431); na jego brązowy nagrobek ludzie rzucają monety.

"Długo nie lubiłam tego kościoła, wydawał mi się pompatyczny i bez prawdziwej wielkości. Ta biel zdawała się martwa, rysunek naw nie miał polotu ani sklepień gotyckich, ani barokowych. Kolosalne rzeźby apostołów w niszach głównej nawy odpychały schematyzmem, banalnością twarzy i gestów. Dopiero zainteresowanie Borrominim nauczyło mnie innego spojrzenia — naraz, już wewnętrznie przygotowana, zauważyłam jego wkład architektoniczny; potem przyszła życzliwość nawet dla apostołów ustawionych w niszach w XVIII stuleciu." (Ewa Bieńkowska: Spacery po Rzymie, Warszawa 2010).

• Dodano do galerii Rozmiar: 4,3 MBWyświetleń: 3488 (#1786)
Apostoł z wnętrza bazyliki św. Jana na LateranieApostoł z wnętrza bazyliki św. Jana na LateranieApostoł z wnętrza bazyliki św. Jana na LateranieApostoł z wnętrza bazyliki św. Jana na LateranieApostoł z wnętrza bazyliki św. Jana na Lateranie
Pokaż lokalizację wszystkich panoram
Kontakt
Zainteresowany?
Napisz maila na adres
panoramy@zbooy.pl
Najnowszy komentarz
Środa, 13 października 2010: Cel naziemny na poligonie lotniczym Axalp-Ebenfluh w Alpach Szwajcarskich tuż po zakończeniu pierwszego dnia corocznych ćwiczeń Axalp 2010
Poligon Axalp-Ebenfluh (2)
1st you have made so good and nice pictures of the airshow. 2nd I cant believe what you are holding there in front of a sign saying not to touch any remainings of ammo. How stupid (sorry) is this? Its dangerous, look at the one whos holding the yellow shell, this is most prob a HEI round; because of people like you, all the show get more and more restricted. Can you imagine what it means [...] (Andy)
© Szymon "Zbooy" Madej
2005–2017