Nie działa? Zainstaluj DevalVR, QT lub Flash  polski English Feed RSSŚledź nas na TwitterzeŚledź na Pintereście
Szukaj w panoramach:
»
Canal Grande w Wenecji: pomost przy przystanku vaporetto San Marcuola w dzielnicy Cannaregio. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
Canal Grande w Wenecji: pomost przy przystanku vaporetto San Marcuola w dzielnicy Cannaregio.
• Dodano do galerii Rozmiar: 2,1 MBWyświetleń: 2671 (#1948)
Orto - przystanek weneckiego vaporetto na północnym wybrzeżu Cannaregio. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
Orto - przystanek weneckiego vaporetto na północnym wybrzeżu Cannaregio.
• Dodano do galerii Rozmiar: 2,3 MBWyświetleń: 2478 (#2020)
Na Canal Grande na pokładzie vaporetto - weneckiego tramwaju wodnego. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
Na Canal Grande na pokładzie vaporetto - weneckiego tramwaju wodnego.

Rankiem płyniemy z placu św. Marka "turystyczną" linią nr 1 na targ przy Rialto; właśnie odbiliśmy od przystanku Sant' Angelo. BTW, godzinny bilet na vaporetto kosztuje 6.50 euro :-(.
• Dodano do galerii Rozmiar: 2,6 MBWyświetleń: 2594 (#1976)
Czekając na vaporetto
Wnętrze gotyckiej bazyliki Santa Maria Gloriosa dei Frari w dzielnicy San Polo w Wenecji, ze sławnym Wniebowzięciem Tycjana w ołtarzu głównym. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
Wnętrze gotyckiej bazyliki Santa Maria Gloriosa dei Frari w dzielnicy San Polo w Wenecji, ze sławnym Wniebowzięciem Tycjana w ołtarzu głównym.

"Wkrótce po założeniu zakonu przez św. Franciszka, w 1222 roku, mnisi tej reguły przybyli do Wenecji; mieszkańcy miasta nad laguną nazwali ich I frari (wenecka forma wł. frati — bracia). Ok. 1250 roku franciszkanie rozpoczęli budowę świątyni na miejscu dzisiejszego kościoła Frari. Podobnie jak dominikanie, nie zamknęli się przed światem w klasztorach, upatrując powołania przed wszystkim w opiece nad bliźnimi i ich wspieraniu. Z drugiej strony jednak te dwa zakony niekiedy konkurowały ze sobą, słusznie zatem postępowano, przydzielając braciom każdej z tych reguł dobra w innych, oddalonych od siebie dzielnicach. Kościołem dominikanów jest Santi Giovanni e Paolo. Kazania franciszkanów gromadziły taką ciżbę słuchaczy, że ich pierwszy kościół już wkrótce okazał się za mały. W 1340 roku podjęto więc jego rozbudowę, po której zakończeniu — dopiero sto lat później, ok. 1445 — stał się jedną z największych budowli sakralnych Wenecji." (Marion Kaminski: Sztuka i architektura: Wenecja, 2008)

"W kościele Frari, olbrzymim, potężnym, zakurzonym i jak gdyby zapomnianym przez księży — jest zawsze nieporządek. To nawet nie jest kościół, bo za wejście trzeba płacić jak do muzeum. Wszystkie te potężne i mocno zakurzone pomniki są jak gdyby ustawione tymczasowo, niby malarskie drabiny przystawione do ścian w celach remontu. Tylko jeden rycerz konny, wysoko, na bocznej ścianie jednej z kapliczek przyległych do prezbiterium, jedzie naprawdę, naprawdę się modli i jest tu pogrzebany. Zamknięty w kaplicy. A poza tym deski leżą i kartki zwalone, i jakieś estrady, i tymczasowe ambony, i firanki czarne, które zapomniano zaciągnąć, choć to jest Wielki Tydzień. I ta wspaniała, dojrzała niewiasta, która odpycha to wszystko i wznosi twarz ku innym, niebiańskim porządkom, robi wrażenie, jak gdyby odtrącała połamane deski i nie dobudowane świątynie; ci apostołowie, którzy stoją w dole i widzą, jak unosi się wspaniała, purpurowa szata nic nie tracąc w niebiosach z swojego fioletowego cienia, też są trochę podobni do nieporządnie porzuconych na ziemi kielni, łopat, wapna, piasku i murarskiej zaprawy. To wszystko razem jest fenomenalne." (Jarosław Iwaszkiewicz: Podróże do Włoch, Warszawa 1977).

• Dodano do galerii Rozmiar: 4,1 MBWyświetleń: 2607 (#1971)
Na mostku przed renesansowym kościołem Santa Maria dei Miracoli, jednym z piękniejszych w całej Wenecji. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
Na mostku przed renesansowym kościołem Santa Maria dei Miracoli, jednym z piękniejszych w całej Wenecji.

"W wielu weneckich domach i przejściach pomiędzy nimi wieszano obrazy z Matką Boską. Wznoszono do nich modły, lecz służyły również celom bardziej świeckim: mianowicie wystawiający je żywili nadzieję, że w ciemnych uliczkach, przejściach i podwórzach w obliczu Madonny nikomu nie przyjdzie do głowy uczynić krzywdę mieszkańcom, okraść ich lub załatwić własną potrzebę. Jeden z takich wizerunków znajdował się w podwórzu sąsiedniego budynku najpóźniej od 1407 roku, od końca lat siedemdziesiątych XV wieku zaś uważano go za cudowny. Z tego względu postanowiono wybudować świątynię na jego cześć, tymczasem powierzając malowidło klasztorowi klarysek (nieistniejącemu już dzisiaj), które tutaj osiadły. Kościółek, przypominający czarującą szkatułkę na biżuterię, wybudował w latach 1481–1489 Pietro Lombardo, prowadzący warsztat wraz z synami Tulliem i Antoniem. Rodzina Lombardo, znana z prac kamieniarskich, wykonała dzieło, którego bogactwo artystyczne graniczy z rozrzutnością.
Niemiecki podróżnik Faber z Ulm, który widział kościół Miracoli krótko po jego ukończeniu, twierdził, iż żaden niemiecki książę nie mógłby pozwolić sobie na taką budowlę. Fasadę, jak cały budynek, zdobią nie tylko detale kamieniarskie, lecz i kosztowne płyty z różnobarwnego marmuru, zielonego serpentynu i czerwonego porfiru, nadając jej uroku. Fragmenty zdobnicze łączą elementy antyku i nowoczesnych form renesansowych, co przypomina weneckie inkrustacje marmurowe z XIII stulecia. Tym wystrojem rodzina Lombardo stworzyła typowo wenecki wariant budownictwa wczesnego renesansu — gmach, który sprawia wrażenie mniej surowego i architektonicznie nie tak skomplikowanego jak budowle wznoszone w środkowych Włoszech." (Marion Kaminski: Sztuka i architektura: Wenecja, 2008).
• Dodano do galerii Rozmiar: 4,6 MBWyświetleń: 773 (#2630)
Strona
1 2 3 4 5 6 7 8 9
Pokaż lokalizację wszystkich panoram
Kontakt
Zainteresowany?
Napisz maila na adres
panoramy@zbooy.pl
Najnowszy komentarz
Sobota, 21 stycznia 2017: Widok ze szczytu Babiej Góry na słońce zachodzące ponad morzem chmur
Styczniowy zachód słońca na Babiej Górze
To było zdecydowanie piękniejsze niż ten sylwestrowy smog
© Szymon "Zbooy" Madej
2005–2016