Nie działa? Zainstaluj DevalVR, QT lub Flash  polski English Feed RSSŚledź nas na TwitterzeŚledź na Pintereście
Szukaj w panoramach:
»
Ogrody za kościołem św. Marka w Krakowie. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
Ogrody za kościołem św. Marka w Krakowie.
• Dodano do galerii Rozmiar: 4,2 MBWyświetleń: 5921 (#586)
Prezbiterium kościoła św. Marka w Krakowie. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
Prezbiterium kościoła św. Marka w Krakowie.

"Kościół i klasztór ten założył Bolesław Wstydliwy dla zakonników Fratres de Poenitentia BB. Martyrum których w r. 1257 z Pragi sprowadził, aby we dnie i w nocy Boga na tym miejscu chwalili. Zakonników tych początek sięga wojen krzyżackich, w czasie których utworzonym został dla administrowania świętych sakramentów i grzebania umarłych. A że wszystkich krzyżowców umierających uważano za męczenników, stąd ich nazwano Braćmi od użalania się nad błogosławionym męczennikami, u nas zaś zwano ich powszechnie Markami od tego kościoła, czci S. Marka poświęconego. Zakonnicy ci mieli tytuł kanoników i trzymali się reguły S. Augustyna. Gdy w r. 1807 tylko trzech księży z wspomnionego zakonu zostało, wtedy rząd owczesny przeznaczył klasztór ich na szpital wysłużonych księży w dyecezyi krakowskiéj." (Józef Mączyński: Pamiątka z Krakowa, część 2, Kraków 1845)

W późnorenesansowym drewnianym ołtarzu, wykonanym ok. 1618 w krakowskim warsztacie snycerza Baltazara Kuncza, wisi cenny XV-wieczny krucyfiks. Wedle tradycji, miał on przemówię do bł. Michała Giedroycia słowami: "Bądź cierpliwy aż do śmierci, a otrzymasz koronę chwały". Giedroyć, tutejszy zakonnik, był w XV wieku pierwszym studentem z Litwy na Akademii Krakowskiej. Umarł w opinii świętości, a jego kult przybrał na sile z początkiem wieku XVII. Doczesne szczątki Giedroycia zostały wówczas przeniesione do sarkofagu przy ołtarzu głównym. Na ścianie w lewo od sarkofagu wisi obraz, przedstawiający m.in. jedenaście cudów dokonanych za wstawiennictwem Michała Giedroycia.

• Dodano do galerii Rozmiar: 2,7 MBWyświetleń: 6841 (#380)
Kraków - wejście do kościoła św. MarkaAnioł z XVIII-wiecznej rokokowej ambony w kościele św. Marka w Krakowie
W dzwonnicy kościoła św. Marka w Krakowie. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
W dzwonnicy kościoła św. Marka w Krakowie.

Strome drewniane schody za ołtarzem prowadzą na wieżę z zabytkowym XVI-wiecznym dzwonem.
• Dodano do galerii Rozmiar: 4,4 MBWyświetleń: 4421 (#1287)
Kościół św. Marka w Krakowie
W dzwonnicy kościoła św. Marka w Krakowie. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
W dzwonnicy kościoła św. Marka w Krakowie.

Na drewnianej konstrukcji wewnątrz murowanej wieży zawieszony jest zabytkowy dzwon z 1544 roku. Po niedawnym remoncie znów można kilkanaście razy do roku usłyszeć jego czysty dźwięk.

"Trzy razy w ciągu dnia odzywał się dzwon. Bezwiednie spoglądało się wtedy ku prostokątnemu otworowi na wieży, stąd bowiem wydobywał się z głębi krzyżujących się belkowań dźwięk niewidocznego dzwonu, który wprawiał w ruch pan Wosk, kościelny od Świętego Marka. Wcale się tak nie nazywał i nigdy nie dowiedzieliśmy się jego prawdziwego nazwiska. Dla nas był Woskiem, gdyż twarz miał ciemnożółtą, jakby ulepioną z wosku lub przynajmniej żółtych świec, stojących na wystawie sklepu Antoniego Rothego na Sławkowskiej. Pan Wosk dzwonił regularnie i punktualnie, a niemal równocześnie z niskim i głuchym dzwonem Świętego Marka zaczynały się przekomarzać krzykiwe i wesołe sygnaturki Reformatów. Mówiło się w południe: "Już dzwonią", a oznaczało to, że niedaleko do obiadu. Koło szóstej pod wieczór kościoły znowu zaczynały swą rozmowę, ale była ona jakaś inna, jak to zwykle ku wieczorowi, który wszystko czyni bardziej uroczystym, jakby przenoszącym z dnia codziennego poza życie. Zaczyna się wtedy myśleć o upływaniu dnia, o upływaniu czasu i życia, myśli się, że tyle rzeczy powtarza się co dzień jak właśnie te dzwony, które niezmiennie przypominają się każdego dnia, w pogodę i słotę, w śnieżycę i w czas pachnących na Plantach bzów i jaśminów, w czas żółknącego smutku kasztanów i wiosną, gdy wesoło zakwitają w kwietniu pierwsze krzewy forsycji." (Władysław Krygowski: W moim Krakowie nad wczorajszą Wisłą, Kraków 1980).

• Dodano do galerii Rozmiar: 4,0 MBWyświetleń: 5922 (#585)
Markowy dzwonGołąb z kościoła św. Marka
Pod stromym dachem kościoła św. Marka w Krakowie. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
Pod stromym dachem kościoła św. Marka w Krakowie.
• Dodano do galerii Rozmiar: 3,9 MBWyświetleń: 5891 (#599)
Dach kościoła św. Marka w Krakowie widziany z wieży kościoła Mariackiego
Pokaż lokalizację wszystkich panoram
Kontakt
Zainteresowany?
Napisz maila na adres
panoramy@zbooy.pl
Najnowszy komentarz
Niedziela, 1 października 2017: Wyczekany wschód słońca na szczycie Rohacza Płaczliwego (Plačlivô, 2125 m) w słowackich Tatrach Zachodnich
Wschód słońca na Rohaczu Płaczliwym
Cieszę się, że i Tobie się udało. Jak wiadomo, ja jestem fanem tatrzańskiej jesieni już od dawna :-) W ten weekend miał być zresztą Krywań, ale załamanie pogody przyszło zbyt szybko. (zbooy)
© Szymon "Zbooy" Madej
2005–2017